Czy outowanie kleru katolickiego jest "obrzydliwe i niedopuszczalne"?

Profesor filozofii Roman Kublicki nie ma wątpliwości, że jest to obrzydliwe i niedopuszczalne:

Nieważne, kim są ludzie, którzy umawiają się na intymną sytuację. Czy są księżmi, profesorami, czy lekarzami. Nagrywanie takich rozmów jest czymś obrzydliwym, a upowszechnienie ich jest ohydne i niedopuszczalne. To żerowanie na ludzkich pragnieniach. Sprawa dotyczy dorosłych ludzi. Każdy z nas ma prawo do życia intymnego. Każdy z nas ma prawo do życia seksualnego.

Chodzi o jakiegoś proboszcza: ktoś nagrał jak umawia się na seks, dyskutuje zakup narkotyków, jeśli dobrze rozumiem wrzucono screeny jego profilu z jakichś portali randkowych.

Rzeczywiście każdy z nas powinien mieć prawo do życia seksualnego, oczywiście o ile to seks konsensualny. Natomiast pytanie czy kler katolicki - ludzie świadomie dołączający do niegodziwej organizacji, programowo szczującej przeciwko LGBT, a także robiącej mnóstwo innych świństw wobec innych grup - nie zrzeka się tego prawa?

Czy hipokryzja homofobicznych szczucicieli nie jest moralnie bardziej naganna od naruszenia ich intymności? Czy obnażenie tej hipokryzji nie jest moralnie bardziej pożądane od zachowania prawa do intymności ludzi którzy atakują dziś LGBT tak, jak ich koledzy jeszcze niedawno atakowali Żydów - “bogobójców” i monstra “przerabiające dzieci na macę”? Nie mam co do tego tej samej pewności, co cytowany filozof.

Jedyni księża-geje, którzy być może powinni być oszczędzeni, to ci, co świadomie i aktywnie występują przeciwko homofobicznym działaniom swej organizacji. Która za zbrodnię porzucenia nienawiści zwykle ich samych się szybko pozbywa.

PS: oczywiście księża-cudzołożnicy w wersji hetero też powinni być ujawniani, a ci, co namawiają partnerki do aborcji z podkreśleniem tego aspektu ich “związków”.