40% homoseksualistów to pedofile

Popularna statystyka, którą lubią przytaczać, w dosłownej lub uogólnionej formie (że pedofile to częściej lub zwykle geje):

prawypeel.png

nacjonalistyczne portale

katolickie portale.png

katolickie portale

chore z nienawisci.png

polityczki partii rządzącej

Mógłbym wymieniać w nieskończoność.

Źródłowym tekstem dla tej bredni wydaje się być w polskim Internecie bazgranina niejakiej Agaty Bruchwald, opublikowana na portalu prawy.pl (nie linkuję by nie nabijać wejść, ale Google szybko wam odszuka, jeśli naprawdę chcecie):

Jak pokazują badania naukowców odsetek homoseksualistów, którzy są pedofilami dochodzi do 40 proc. I to oni – jako najgroźniejsi – znacznie częściej molestują dzieci niż tzw. pedofile heteroseksualni. TVN24 i Gazeta Wyborcza jednak o tym nie informują i to w chwili największej dyskusji o pedofilii.

Badania nad występowaniem pedofilii wśród gejów nie są obce naukowcom. Sprawą zajęli się m.in. dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Badania przeprowadzone przez dr Freuda wykazały, że 34 proc. homoseksualistów to pedofile, według drugiego naukowca to 32 proc.

Ten paszkwil przyjmuje typową strategię prawicowych kłamców: cytuje jako dowody na pedofilię gejów prace naukowe, które mówią coś dokładnie przeciwnego.

Badania Freunda

Tekst Bruchwald jest napisany dość niechlujnie (zauważcie, że w drugim paragrafie z zacytowanego powyżej ustępu dr Freund nagle staje się Freudem, LOL), ale przy odrobinie wysiłku możemy zidentyfikować pracę naukową Freunda na którą się powołuje:

Kliknij na obrazek powyżej by zobaczyć cały artykuł.

Kliknij na obrazek powyżej by zobaczyć cały artykuł.

 

Przejdę wprost do fragmentu tego artykułu traktującego o tym czy geje (nazywani w tym artykule androfilami) częściej są pedofilami:

 
andro gyne 1.png
 
Pletyzmograf do mierzenia zmian objętości prącia

Pletyzmograf do mierzenia zmian objętości prącia

Badania, o których tu mowa, wykonano pletyzmografem. To urządzenie, które nałożone na penisa, może mierzyć zmiany jego objętości. Innymi słowy stanowi najbardziej bezpośredni i obiektywny miernik pobudzenia seksualnego. W wyniku tych pomiarów stwierdzono, że geje reagują wyraźnie słabiej na obrazy dzieci płci męskiej, niż heterycy na obrazy dzieci płci żeńskiej.

 
andro gyne 2.png
 

Te badania prowadzone były jeszcze w latach 70 i 80 zeszłego wieku. Od tamtej pory brak związku między homoseksualizmem wobec osób dorosłych, a homoseksualną pedofilią (to jest pedofilią mężczyzn wobec chłopców), potwierdzony został wiele razy. Co ciekawe jedną z większych analiz tego rodzaju przeprowadzono na zlecenie Kościoła Katolickiego, który próbował dociec, czemu księża katoliccy tak masowo gwałcą dzieci.

Raport John Jay College of Criminal Justice dla Konferencji Episkopatu USA

Raport opublikowany w 2011 roku powstał po tym jak amerykańska konferencja biskupów opublikowała Kartę ochrony dzieci i młodzieży, w wyniku czego stworzono Narodową Radę celem zrozumienia przyczyn i znalezienia rozwiązań dla kryzysu pedofilii w Kościele katolickim. Rada nawiązała współpracę z John Jay College of Criminal Justice, który przeprowadził badania, zanalizował dane, a następnie opublikował sążnisty raport The Causes and Context of Sexual Abuse of Minors by Catholic Priests in the United States, 1950-2010. Dobre wyobrażenie o jego dogłębności może dać sam spis treści:

 
spis tresci.png

W raporcie badacze pochylają się nad kwestią, czy molestowaniu dzieci przez księży sprzyja bycie gejem w sutannie. Innymi słowy wprost konfrontują kolejny popularny mem prawicowy: że za pedofilię w Kościele odpowiada jakoweś homoseksualne lobby.

Odpowiedź?

 
jay.png

Jako konkluzję tych rozważań podano:

 
jay conclusion.png

Czy są jakiekolwiek badania potwierdzające rojenia homofobicznej prawicy? Nie bardzo. Przykładów jak dwa powyższe mógłbym przytaczać wiele. Na szczęście nie muszę, bo na Wykopie ktoś inny już to zrobił. Jedyni ludzie, którzy mogą udawać uczonych wspierających pomylone tezy prawicowców to szarlatani pokroju Paula Camerona czy Marka Regnerusa. O badaniach tego drugiego mam notkę, więc sami sobie sprawdźcie na ile są wiarygodne.

Co ciekawe, pomimo, że zbadań zleconych przez sam Kościół katolicki wprost wynika, że masowe molestowanie nieletnich przez księży nie ma nic wspólnego z ich gejostwem, domniemanym czy rzeczywistym, narracja taka jest nadal powielana, w tym przez eks-papieża Benedykta XVI, który, samemu będąc bratem jednego z księży zamieszanych w tuszowanie pedofilii, nie przepuścił okazji by pobełkotać coś o homolobby w Kościele jako przyczynie gwałtów na dzieciach. Opowiastki te z ochotą w Polsce podchwycono.

Podsumowanie

Prawicowe homofoby powielają fejka, że 40% gejów to pedofile, a jako dowód przytaczają badania, których konkluzją wyrażoną wprost jest, że geje nie są bardziej skłonni molestować dzieci. Wnioski te były później potwierdzane w innych badaniach, na przykład tych zlecanych przez Kościół Katolicki dociekający, dlaczego tak wielu kapłanów katolickich gwałci dzieci. To nie przeszkadza prawicy (i samemu klerowi katolickiemu) powtarzać kolejnego kłamstwa – że to jakieś homolobby odpowiada za pedofilię w Kościele.

Prawica i kler katolicki używają „walki z pedofilią” jako młota na znienawidzoną mniejszość. Jednocześnie wspiera rzeczywistych pedofilów walcząc z edukacją seksualną (której brak czyni dzieci bardziej bezbronnymi wobec molestowanie), czy bezpośrednio ich chroniąc, jak to jest z pedofilami w sutannach.