Quo vadis, lajkonalisto?

Biorąc pod uwagę co z tym portalem się działo w ostatnich latach, trudno już być zdziwionym wszelkimi bredniami, których pełen jest racjonalista.pl. Jednak nadal, gdy tam czasem zaglądam, ze zdumieniem odkrywam nawet bardziej szalone przejawy prymitywnego reakcjonizmu i szokujących szowinizmów, których autorzy nieudolnie próbują sobie je racjonalizować jałowymi odwołaniami do swojego rzekomego racjonalizmu.

Najnowszy przykład pochodzi od samego pana i władcy portalu, Mariusza Agnosiewicza:

Religia to specyficzny system sterowania.

W przypadku ekoreligii oraz multikulti mamy np. system irracjonalnych wierzeń. Charakterystyczna jest antyhumanistyczna etyka. Ludzi takich cechuje częsta pogarda wobec cywilizacji i czlowieka oraz bezgraniczne umiłowanie zwierząt czy przyrody. Ma to charakter irracjonalny. Np. gdybyśmy chcieli racjonalnie podchodzić do ochrony różnych form życia to obok postulatu nie zabijania zwierząt, mielibyśmy postulaty antyaborcyjne. Nie tylko się to u wyznawców nowych religii nie łączy, ale ze względu na jej szczególnie antyhumanistyczny rys zazwyczaj się to wyklucza. Ludzie zaangażowani na rzecz nie zabijania zwierząt, są jednocześnie zaangażowani na rzecz prawa możliwie szerokiej aborcji.

Tak samo irracjonalne są wierzenia tych od multikulti. Ruch feministek i lgbt stoi dziś w pierwszym szeregu obrony islamskiej imigracji. Tymczasem islamiści jak zwiększą swoją masę społeczną to będą wprowadzać prawa dyskryminujące kobiety oraz homo. (...)

Ja nie wytykam ekologom, że nie angażują się w totalną obronę życia, lecz że ich etyka jest mocno irracjonalna. Chodzi o wnioskowanie logiczne a minori ad maius: jeśli chronią niższe formy życia to tym bardziej powinni chronić wyższe formy życia. Płód ludzki jest wyższą formą życia niż np. dzik.

To część większej dyskusji na ichniejszym forum.

Nie wiem jaki racjonalizm (w etyce) prowadzi Agnosiewicza do osobliwego wniosku, że człowiek przyzwoity powinien (prawdopodobnie) czującego dzika stawiać poniżej (prawie na pewno) nic nie czującego płodu ludzkiego.

Wiem za to, że jakiś rodzaj nieprzepracowanej ksenofobii każe mu traktować muzułmanów jako tępą, niezróżnicowaną, z natury swej niezdolną do zmiany masę, która gdy już się namnoży, to zacznie wprowadzać szariat, który najwyraźniej ma w genach.

Przerwę tę notkę na chwilę jedną z moich ulubionych piosenek,nagraną przez zespół مشروع ليلى:

To Arabowie (z Libanu), więc w agnosiewiczowej optyce przedstawiciele masy żywotnie zainteresowanej likwidacją LGBT czy feministek.

Tak naprawdę nie - wokalista Hamed Sinno jest (jak dotąd chyba jedynym wsród muzyków w świecie arabskim) wyautowanym gejem. W swoich wypowiedziach, jak i w niejednej z piosenek swojego zespołu, otwarcie mówi o tym jak przykro jest być gejem w Libanie (a jest tam lepiej niż w innych krajach arabskich). To o czym też mówi, to że jeszcze gorzej niż na ulicach Bejrutu czuje się - tym razem jako brązowy mężczyzna - na ulicach USA, gdzie rasistowskie reakcje są wobec niego bardziej otwarte, niż homofobiczne w rodzimym kraju.

To smutne, że twórca racjonalisty.pl naprawdę nie widzi o co walczy "ruch feministek i lgbt". A raczej z czym, to jest z ową wszechogarniająca chujowością ludzi małych duchem, którzy muszą się dręczyć innych bez powodu. Tak się po prostu składa, że jej ofiarą można paść, bo jest się za bardzo spedalonym, albo trochę za mocno i permanentnie opalonym.

Slwstr5 Comments