Miej wątpliwość

Jechałem akurat autobusem, gdy przeglądając Twittera natrafiłem na osobliwy wykwit umysłu redaktora naczelnego brukowca Super Expres:

Pasted Graphic.png

Gdy mój zażenowany wzrok powędrował znad ekranu telefonu na ulicę, trafił na jeden z nieprzeliczonych w tym kraju bazgrołów: skrót nazwy zespołu piłkarskiego, w którym jedna z liter została zastąpiona gwiazdą Dawida. Być może niejeden prawicowy prokurator ministra Ziobry dopatrzyłby się w tym przejawu filosemityzmu kibiców, jak wcześniej inny widział w nazistowskiej swastyce symbol szczęścia. Ja natomiast w tłicie Jastrzębowskiego zobaczyłem coś, o czym jedenaście lat temu rapował Łona:

Kiedy wszyscy wokół ciebie równiuteńko idą
Przyjacielu ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I kiedy bronisz prawdy mając ją za jedynie prawdziwą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I gdy już wierzysz, że twoja perspektywa jest jedyną perspektywą
Ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
I zanim uznasz tych co mają ją za zbędne ogniwo
Przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość

A ty słuchasz i zanim skończę już przeczysz, bo w tym co mówię widzisz tylko nóż w plecy
W ogóle słyszeć nie jest dane mi nic już, bo strasznie bełkoczesz przez tę pianę na pysku
Wierz mi, trudno o zaufanie, gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień
I ten żółty buldożer co go jeszcze wczoraj mogłem tak chwalić dziś rozsądek zmienił na dobre w fundamentalizm
Widzisz świat doskonale, nikt ci nie wmówi, że czarne jest czarne a białe jest białe, bo rozróżnianie barw jest jedną z zalet licznych, gdy świat, który widzisz jest monochromatyczny
Patrzysz w lustro i nie masz problemów żeby usnąć skoro usypia cię słuszność, tylko nie sposób zjechać z tych słusznych torów, kiedy wolność wyboru już oddałeś w ręce uzupatorów
Mówisz, że cenisz prawdę, owszem. Zwłaszcza gdy brzmi w stylu gardeł jednogłośnie
I masz jasność, i masz pewność i masz spokój, i tego ostatniego nawet ci zazdroszczę
Widzisz, u mnie spokój jest rzadszy, bo do dziś nie dałem pod topór doradcy i póki co jest wciąż we mnie ta fraza, która na szczęście co jakiś czas mi powtarza...

 

 

Ustawa, którą niedawno, jak to zwykle bywa po nocy, przepchnięto, jest ustawą z groteskową zawartością hipokryzji. Z jednej strony, pod pretekstem walki ze sformułowaniem o polskich obozach śmierci, próbuje wprowadzić cenzurę i zakazać mówienia o jakiejkolwiek odpowiedzialności Polaków za zabijanie Żydów w trakcie II WŚ, z drugiej próbuje też wprowadzić kary za umniejszanie roli ukraińskich nacjonalistów w ludobójstwie na Polakach.

Nie wolno mówić o tym, że bywali Polacy, którzy roztrzaskiwali główki żydowskich dzieci, ale trzeba mówić o tym, że byli Ukraińcy, którzy tak robili z dziećmi polskimi.

A przecież Polacy też roztrzaskiwali główki żydowskich dzieci:

Wraz z wkroczeniem wojsk niemieckich w Wąsoszu uformowała się polska policja, która objęła nadzór nad miastem. Niemcy ograniczyli się tu do standardowych działań propagandowych i podpalenia synagogi, po czym opuścili miejscowość.

Pogrom, który miał miejsce 5 lipca 1941 roku, został skrupulatnie zaplanowany. Oprawcy odpowiednio wcześniej zaopatrzyli się w specjalne narzędzia (okute pałki, sprężyny z odważnikami). Wybrali wykopany przez Armię Czerwoną rów przeciwczołgowy na miejsce zakopania zwłok. Zadbali też o odpowiednią ilość gaszonego wapna, by nie szerzyła się zaraza. Chcąc uniknąć ucieczek, miasto otoczyły specjalne cywilne brygady. Wbrew panującej powszechnie opinii, mordów nie dokonała otumaniona wódką tłuszcza. Byli to prominentni i wykształceni obywatele, ludzie kierujący się „patriotyzmem”, często członkowie Stronnictwa Narodowego. Z góry wyznaczono osoby, które miały być odpowiedzialne za poszczególne etapy eksterminacji: wywabienie Żydów z domów, doprowadzenie ich do rowu, transport zwłok.

Z zeznań świadków wyłaniają się dantejskie sceny – rozbijanie dziecięcych głów o ściany, odcinanie palców z pierścionkami, gwałty, wybijanie złotych zębów, wyrywanie języków. Akcja likwidacyjna trwała 3 dni. Po kulminacyjnej nocy unikano już mordowania na ulicach, schwytanych Żydów prowadzono nad rów, by tam dokonać egzekucji. Uderzenia w głowę nie zawsze były skuteczne. Zwłoki grzebano razem z żywymi ludźmi. W pogromie zginęło 250 Żydów, choć niektóre relacje mówią nawet o 1200 ofiarach.

O hipokryzji pisowskiej kliki wypowiedział się niedawno Borys Tarasiuk, ukraiński polityk, kawaler Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym nagrodził go prezydent Lech Kaczyński:

Tak, każdy naród ma swoją wrażliwość. Nie należy jednak ignorować tego, że ukraińscy nacjonaliści to też ci, którzy z bronią w ręku walczyli z komunistami o niepodległość naszego kraju do 1956 roku, że cierpieli w łagrach radzieckich niemal do samego końca ich istnienia. Tak, w trudnej polsko-ukraińskiej historii były zdarzenia straszne. Były niewinne ofiary z obu stron. Im wszystkim należy się pamięć i szacunek.

Ale zawsze twierdziłem, że trzeba rozmawiać o konkretnych przypadkach, a nie grożąc więzieniem, zamykać usta oponentom i krzyczeć: „wy winni, my niewinni”. To, co robi teraz wasz parlament, z mojego punktu widzenia jako dyplomaty jest krokiem nieudolnym.

(…)W waszej ustawie w jednym miejscu mówi się o karaniu tych, którzy przypisują Polakom winę za udział w eksterminacji Żydów. A w drugim grozi się więzieniem tym, którzy negowaliby winę „nacjonalistów ukraińskich” za eksterminację Polaków. To przecież bijąca w oczy dwulicowość, próba wybielenia siebie samych.

Jest oczywiście kłamstwem, że PiS chce walczyć ze sformułowaniem o polskich obozach. PiS chce posunąć naprzód moralne skarlenie Polski jako społeczeństwa wyraźnie niezdolnego do przetworzenia winy niektórych swoich członków, zarazem obsesyjnie pogrążonego w rozpamiętywaniu rzeczywistych i urojonych krzywd. Najwyraźniej w tym kraju łatwo zdobyć sobie poparcie mówiąc ludziom, że są aniołami ukrzywdzonymi przez nieprzeliczone hordy diabłów.

Czy Polacy jako naród są odpowiedzialni za mordowanie Żydów? Nie, bo narody nie są podmiotami moralnej odpowiedzialności. Rozpoznanie tej prostej prawdy powinno być wystarczającą tarczą przed niesłusznymi oskarżeniami. Ale oczywiście prawdy tej PiS i nacjonaliści polscy nie chcą rozpoznać. Bo wtedy oni sami musieli by rozstać się z etycznym chochołem przypisywania odpowiedzialności Niemcom jako narodowi, albo nieustannych pretensji o zbijanie Polaków do Ukraińców jako narodu.

Slwstr2 Comments