Gdański magistrat nie lubi faktów

Gdański magistrat nie lubi faktów

Gdański magistrat to niedouczeni (lub świadomie kłamiący) proepidemicy:

Nastoletnie gdańszczanki nie mają co liczyć na szczepienia przeciw wirusowi HPV. Dlaczego? Brak jest przekonujących dowodów na skuteczność tej szczepionki - argumentuje gdański magistrat. (...)

Piotr Kowalczuk tak ostatnio odpowiadał na interpelację radnych w tej sprawie: "The European Medicines Agency rozpoczęła badania nad skutecznością szczepionki przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego, aby ocenić bezpieczeństwo jej stosowania, a tym samym odpowiedzieć na pytanie, czy powikłania z racji jej użycia nie są poważniejsze od potencjalnych korzyści. Warto także nadmienić, że w czerwcu 2013 roku japońskie ministerstwo zdrowia wycofało rekomendacje dla szczepień HPV ze względu na możliwe powikłania związane z zespołem bólu przewlekłego i zaburzeń czucia".

- Brak jest przekonujących dowodów na skuteczność szczepionki przeciwko HPV. Kto zapłaci za powikłania poszczepieniowe? - tłumaczy z kolei Wołodźko.

O HPV mam już całą notkę, ale warto zdebunkować konkretne brednie gdańskiego magistratu, tym bardziej, że dotyczą pewnych kwestii zarzutów, które akurat w tamtej notce nie były rozpatrywane.

EMA potwierdziła bezpieczeństwo szczepionek przeciwko HPV

Z-ca Prezydenta ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk ma bardzo nieaktualne dane. EMA, na wniosek Danii zaczęło badania sprawdzające, czy szczepienia przeciwko HPV wywołują dwa zespoły:

Jeszcze przed wykonaniem przeglądu EMA zwróciła uwagę, że oba zespoły występują u ludzi nieszczepionych przeciwko HPV. Badanie miało więc na celu sprawdzenie, czy częstotliwość występowania tych zespołów jest większa w populacji szczepionej przeciwko HPV, niż w populacji nieszczepionej.

Warto też zwrócić uwagę, że podejrzenia brały się nie z badań epidemiologicznych, tylko opisu pojedynczych przypadków, gdy idzie o POTS, oraz czysto teoretycznie uzasadnionej hipotezy meksykańskiego lekarza, gdy idzie o CRPS. Innymi słowy, były to anegdoty, jakkolwiek spisane przez lekarzy i opisane w czasopismach naukowych, lub lekarskie spekulacje.

Tak czy siak, jaki był efekt działań kontrolnych EMA? Ano taki, że szczepienia przeciwko HPV nie prowadzą ani do CRPS, ani POTS. W ogólnej populacji około 150 na milion dziewczynek i młodych kobiet doznaje objawów POTS i CRSP i liczby te nie ulegają zmianom w populacji zaszczepionej przeciwko HPV. Tak, da się znaleźć osoby, u których rozwinęły się objawy po zaszczepieniu, ale ponieważ nie ma dowodów, by następowało to częściej, niż u osób niezaszczepionych, nie można tego uznać za nic więcej, niż koincydencję.

Działania japońskiego ministerstwa zdrowia to bardzo wątpliwy wzorzec dla opartej na dowodach polityki zdrowotnej

Blog Sceptical Raptor ma cały artykuł poświęcony dezinformacjom związanym z Gardasilem (szczepionką przeciwko HPV), a postępowaniem japońskiego ministerstwa zdrowia, ja tylko wynotuję najważniejsze informacje.

Tak, japońskie ministerstwo wycofało rekomendację dla szczepienia przeciwko HPV, choć nadal w pełni je refunduje. Oficjalnie wynikało to z publikacji wyników wskazujących na związek między szczepieniem przeciwko HPV, a pewnymi schorzeniami neurologicznymi.

Problemy w tym, że owo badanie w żaden sposób nie dowodziło związków między szczepionką przeciwko HPV, a zapadnięciem na schorzenia. Prawidłowo przeprowadzone badania epidemiologiczne muszą posiadać kontrolę.

Przykładowo, jeśli badamy wpływ palenia na ryzyko rozwoju raka, nie może być tak, że najpierw szukamy pacjentów chorych na raka, którzy wcześniej palili, i następnie stwierdzamy, że ponieważ wszyscy w naszej grupie badanej chorują na raka, a wcześniej palili, to palenie powoduje raka.

Musimy mieć co najmniej dwie grupy: palących i niepalących. Dopiero w takich grupach analizujemy częstotliwość nowotworów. Jeśli w grupie palącej pojawiają się częściej, to być może jest związek między paleniem a zachorowaniami na raka (piszę być może, bo rzeczywiste przejście od korelacji statystycznej do związku przyczynowego wymaga bardziej wyrafinowanych badań, a przede wszystkim teoretycznego wyjaśnienia tego jak jedna rzecz wywołuje drugą).

Japońscy uczeni dobrali bardzo niewielką grupę badaną, która była wyselekcjonowana pod kątem występowania objawów neurologicznych i tego, że wcześniej przyjęła szczepionkę, a następnie badali niektóre aspekty ich problemów neurologicznych.

Samo w  sobie nie stanowiłoby to problemu, ale tytuł ich pracy sugerował, że badali związki między szczepieniem przeciwko HPV, a tymi schorzeniami, co było nieprawdą, aczkolwiek szeroko propagowaną przez japońskie środowiska proepidemiczne. Które z lubością wspomagały się niepokojącymi filmikami.

Tymczasem, gdy spojrzymy na dane, są one bezlitosne (dla proepidemików). W Japonii umiera co roku 2700 kobiet z powodu nowotworów związanych z HPV. Jednocześnie jak dotąd blisko 9 milionów kobiet zaszczepiono szczepionką przeciwko HPV. Tak więc mając rocznie blisko 3000 trupów wywołanych chorobą, na którą posiadają skuteczną w ponad 90% szczepionkę, japońskie ministerstwo zdrowia wycofało rekomendację użycia tej szczepionki, bo ktoś opisał 43 przypadki bolesnych neurologicznych dolegliwości u zaszczepionych osób, zaś w mediach przetoczyła się proepidemiczna propagandowa kampania z jutjubowymi filmikami w tle.

Teraz gdański magistrat przywołuje to jako wzorzec dla swojej irracjonalnej i szkodliwej polityki. Powinni się wstydzić.

Można mnie śledzić na Twitterze i Facebooku.

 
 
Flukeman

Flukeman

Pasożyty i drapieżcy: komentarz

Pasożyty i drapieżcy: komentarz