Piekło

Piekło

Gdy zasugerowałem na fanpage’u mojego bloga, że napiszę notkę o najstraszniejszej znanej mi chorobie, wielu czytelników pozwoliło sobie zgadywać, co to będzie. Nikt nie trafił, choć niewątpliwie niektóre z wymienionych chorób sam umieściłbym wśród najstraszniejszych ze strasznych. Ostatecznie jest to kwestia osobistych preferencji czy raczej lęków co do tego, jak nie chcielibyśmy żyć i/lub umierać.

Schorzeniem, które na mnie wywarło największe, niepokojące wrażenie, jest ciężki przypadek amnezji. Przypuszczam, że to dlatego, że sam swego czasu doznałem, na szczęście niewielkich, uszczerbków w pamięci. Wspomnienie tych przemijających problemów wystarczyło jednak, by historia Clive’a Wearinga, którą za chwilę wam przedstawię, zmroziła mnie do szpiku kości.

Muzykolog i zapalenie mózgu

Urodzony w 1938 Wearing cieszył się udaną karierą muzykologa, dyrygenta i pianisty. Do jego szczególnych osiągnięć należała edycja dzieł kompozytora późnego renesansu Rolanda de Lassusa. W 1968 roku Wearing założył chór Europa Singers of London, znany między innymi z cenionych wykonań Nieszporów Monteverdiego. Muzyczne osiągnięcia Wearinga sprawiły, że został zatrudniony przez BBC. Tam w 1981 roku, w dniu ślubu księżnej Diany i księcia Karola, odpowiadał za muzyczną zawartość Programu 3 radia.

Pewnego marcowego dnia 1985 roku jego kariera załamała się. Początkowo nic tego nie zapowiadało – ból głowy zwykle nie zwiastuje niczego poważnego. Ale już następnego dnia Wearing miał problemy z odpowiadaniem na nawet proste pytania, które zadawała mu jego żona Deborah. Doktor, do którego zabrała męża, stwierdził jednak, że to nic poważnego, zwykła grypa i przemęczenie wywołane pracą. Polecił odpoczynek i przepisał pigułki na sen. Zasugerował też Deborah, że nie musi pilnować męża i może spokojnie pójść do pracy – pigułki miały go uśpić co najmniej na osiem godzin.

Gdy Deborah wróciła z pracy, natychmiast zorientowała się, że stało się coś niedobrego. Zamiast chorego męża zastała puste łóżko w nieładzie. Dopiero po pewnym czasie otrzymała telefon z policji. Clive’a, snującego się bez celu po mieście, znalazł jakiś taksówkarz.

Trójwymiarowa struktura wirusa HSV wywołującego opryszczkowe zapalenie mózgu. Autor: Thomas Splettstoesser, użyte na licencji CC BY SA 4.0.

Trójwymiarowa struktura wirusa HSV wywołującego opryszczkowe zapalenie mózgu. Autor: Thomas Splettstoesser, użyte na licencji CC BY SA 4.0.

W szpitalu lekarze mieli złe wieści. Po wykonaniu dokładniejszych badań okazało się, że mąż Deborah zachorował na opryszczkowe zapalenie mózgu. To nader rzadka choroba, wywołana przez wirusy opryszczki, którym udało się przedostać do mózgu i zaatakować budujące go komórki. Nieleczona powoduje śmierć w około 70% przypadków. Jeśli pacjentom poda się wysokie dawki leku przeciwwirusowego, śmiertelność spada do około 30%. Nawet wtedy ci, co przeżywają, cierpią zwykle na poważne powikłania wynikłe z uszkodzeń neurologicznych mózgu.

Clive nie był tu wyjątkiem, ale postać, jaką przyjęły te uszkodzenia, miała się okazać unikalna.

Otchłań

Wywołane chorobą uszkodzenia mózgu doprowadziły u Wearinga do rozwoju ciężkiego przypadku współwystępującej amnezji wstecznej i następczej.

Wearing nie był w stanie przypomnieć sobie praktycznie żadnych wydarzeń ze swojego życia. Nie poznawał w zasadzie nikogo z wyjątkiem swojej żony.  Nawet jej mówił, że jest pierwszym człowiekiem, jakiego widzi na oczy. Czyli choć wiedział, kim jest jego żona, nie pamiętał żadnych z nią wcześniejszych spotkań. Stracił też pamięć smaków i zapachów.

Rozwój ciężkiej amnezji następczej spowodował z kolei, że Wearing przestał zapamiętywać jakiekolwiek nowe wspomnienia. Jeśli ktoś wszedł do jego pokoju, jawił mu się nie tylko jako pierwszy widziany w całym życiu na oczy człowiek, ale też zostawał zapominany niemal natychmiast, gdy Wearing przestawał nań patrzeć. Po chwili ta sama osoba znowu wydawała mu się pierwszym w życiu widzianym człowiekiem.

Jedyna część pamięci, która zdawała się u Wearinga funkcjonować prawidłowo, to pamięć krótkotrwała. Ale ta sięgała maksymalnie 30 sekund w przeszłość, zwykle krócej.

Przypadek Wearinga, w artykule Abyss (Otchłań) napisanym dla magazynu The New Yorker, opisał brytyjski neurolog Oliver Sacks. Sacks zwrócił uwagę, że spotkanie z Wearingiem zaskoczyło go. Wcześniej znał go głównie z filmów dokumentalnych, nagranych jeszcze w latach 80. zeszłego wieku, oraz z korespondencji z żoną Wearinga.

Wearing w jakiś czas po chorobie popadł w depresję. Uwieczniono to między innymi na filmie, który nakręcono rok po tym, jak Wearing stracił pamięć. Widać w nim, jak często ulega atakom skrajnych emocji. Gdy po wielu latach Sacks wreszcie spotkał się z Wearingiem osobiście, przywitał go mężczyzna zaskakująco rozmowny, na swój sposób pogodny. 

Dopiero przebywanie z Wearingiem przez dłuższą chwilę pozwalało zorientować się, że jego umysł wciąż balansuje nad otchłanią:

Gadatliwość Clive’a, jego niemal kompulsywna potrzeba rozmowy i podtrzymywania konwersacji, służyła zbudowaniu niepewnego mostu, a gdy przestawał mówić, otchłań czekała, by go pochłonąć. To w istocie miało miejsce, gdy wyszliśmy do marketu, zaś ja i on oddzieliliśmy się na chwilę od Deborah. Nagle wykrzyknął: „Jestem świadomy teraz… Nigdy wcześniej nie widziałem człowieka… przez trzydzieści lat… to jest jak śmierć!”. Wyglądał na bardzo rozzłoszczonego i zestresowanego. Deborah stwierdziła, że personel [placówki opiekuńczej – przyp. slwstra] nazywa takie ponure monologi jego śmierciami – notują, jak wiele przydarza mu się danego dnia czy tygodnia, i wnioskują na tej podstawie o stanie jego umysłu.

Świadomość

Zastanówmy się, jak bardzo odmienne od doświadczenia większości ludzi musi być codzienne życie Wearinga. Gdy piszę te słowa, a wy je czytacie, do naszej świadomości napływają bodźce. Kognitywna maszyneria naszego mózgu tworzy z nich nieustannie zmieniającą się sensoryczną reprezentację świata wokół. Jest ona na bieżąco scalana z tym, czego doświadczaliśmy wcześniej – naszymi prywatnymi historycznymi narracjami. Przykładowo jeśli skupię się na komputerze, na którym piszę te słowa, nie tylko wiem, że jest to komputer, mam też jakieś wyobrażenie, jak ten konkretny komputer znalazł się w tym konkretnym miejscu. Co więcej, to, co na nim piszę, zostawi ślad w mojej pamięci. Jeśli przerwę pisanie i wrócę do komputera za godzinę lub jutro, będę wiedział, skąd to, co jest wyświetlone na ekranie, się tam wzięło.

Wearing jest pozbawiony tego wszystkiego. Nie pamięta zdarzeń ze swojego życia sprzed choroby. To, czego doświadczył po chorobie, nie odciska się trwale w jego pamięci. Doświadczenie Wearinga to czysta świadomość teraz. Stąd sytuacje takie jak opisana przez Sacksa w cytowanym wcześniej fragmencie. Gdy uwaga Wearinga przestaje się skupiać na czymś dziejącym się wokół niego, gdy zwraca się ku sobie, jedyne, czego doświadcza, to poczucie świadomości, którego jednak nie może scalić z żadnymi wspomnieniami wcześniejszych wydarzeń. Stąd wrażenie, że to jak śmierć.

To coś, od czego Wearing nie może uciec – nieustanne poczucie, że właśnie wynurzył się z nieświadomości. Że jeszcze przed chwilą nie żył. To zarazem coś, co odróżnia go od innych znanych przypadków amnezji. Ludzie z ubytkami pamięci, choć nie mogą być świadomi samych ubytków, zwykle potrafią je wykryć pośrednio, jako niespójności w historycznej narracji, którą ludzkie umysły, każdy na swój sposób, nieustannie budują z okruchów własnych wspomnień i wiedzy o tym, jak działa świat. Ale Wearing nie ma żadnej narracji, która pozwalałby mu wykryć ubytki.

Najbardziej upiornym świadectwem niekończącej się gehenny Wearinga jest dziennik, który założył po zachorowaniu.

Jak widać, pełen jest powtarzalnych zwrotów, których większość jest wariacją na temat:

Jestem wreszcie świadomy (pierwszy raz). Jestem całkowicie doskonale świadomy (pierwszy raz). Wreszcie ostatecznie i doskonale przytomny (pierwszy raz).

Takie zapiski ciągną się w dzienniku Wearing dekadami. Gdy tylko Wearing coś w nim zapisze, natychmiast o tym zapomina. Ale wciąż rozpoznaje swoje pismo, co prowadzi go do wniosku, że wcześniejszy zapis musiał być przez niego zrobiony, gdy w istocie był nieprzytomny, może nawet martwy. Brak jakichkolwiek innych wspomnień sprawia, że to jedyna racjonalizacja, jedyna rekonstrukcja, jaką jest w stanie wygenerować umysł Wearinga: że to, co jego ręka napisała wcześniej, nie było napisane przez niego w stanie świadomości.

Dlatego te zapisy są zwykle pokreślone. Wearing może zapisać zdanie o tym, że wreszcie jest doskonale świadomy, ale już kilkanaście sekund później patrzy na zapisek, który wygląda dlań jak wyraźnie zrobiony jego ręką, którego wykonania jednak absolutnie nie pamięta.

Jego życie to nieustanne teraz.

Miłość, muzyka i paradoksy pamięci

W tym momencie możecie zadać pytanie: Zaraz, skoro Wearing nic nie pamięta, to w jaki sposób może cokolwiek mówić, pisać? W jaki sposób może poznać swoją żonę, skoro nie pamięta spotkań z żadnymi ludźmi?

Wynika to z faktu, że pamięć występuje w różnych postaciach, a nie każda z nich została jednako uszkodzona u Wearinga:

Dwa główne rodzaje pamięci to pamięć deklaratywna, zwana też jawną, oraz pamięć niejawna. Jak wskazuje nazwa, pamięć jawna ma postać wspomnień, które możemy świadomie przywoływać. Obejmuje ona pamięć epizodyczną, czyli pamięć o wydarzeniach, i pamięć semantyczną, czyli pamięć językową, która jest wiedzą o rzeczach, słowach i relacjach między nimi, choć nie w kontekście zdarzeń.

Pamięć epizodyczna pozwala odpowiedzieć na pytanie w rodzaju: Kiedy ostatni raz widziałeś(-aś) swoich rodziców? Pamięć semantyczna pozwala z kolei odpowiedzieć na pytania takie jak Co to jest?, gdy pokazana jest nam jakaś znana nam rzecz.

Pamięć niejawna obejmuje informacje, których nie wydobędzie się na zewnątrz pytaniami. Główną część tej pamięci stanowią wszelkie umiejętności.

Gdy wirus zaatakował mózg Wearinga, uszkodził różne jego obszary w odmienny sposób. Zniszczył mu między innymi hipokamp, strukturę znajdującą się w głębi mózgu, która jest kluczowa dla formowania trwałych wspomnień (a więc przenoszenia informacji z pamięci tymczasowej do pamięci trwałej).

To dlatego Wearing cierpi na amnezję następczą, nie może zapamiętywać nowych rzeczy na stałe, dysponuje jedynie pamięcią tymczasową, rozciągającą się na nie więcej niż pół minuty wstecz.

Inne uszkodzenia upośledziły z kolei funkcje związane z pamięcią długotrwałą, w największym stopniu związane z pamięcią epizodyczną, która została praktycznie wykasowana. Pamięć semantyczna cześciowo zachowała się – to dlatego Wearing może prowadzić rozmowy, nawet jeśli ich tematyka z konieczności jest ograniczona do kilku prostych tematów, zaś odpowiednie pytania mogą łatwo ujawnić luki także w tym rodzaju pamięci.

Jednak najbardziej zaskakujące jest to, że pamięć niejawna wydaje się u Wearinga nienaruszona. Ten człowiek, który pamięta nie więcej niż 30 sekund swojego życia, jest nadal w stanie nie tylko pisać swój dziennik, ale też doskonale grać na fortepianie, a nawet dyrygować chórem.

Ci, którzy znali Wearinga, nim zachorował, są zgodni – w pełni zachował swoje umiejętności muzyczne. Potrafi odegrać całe utwory, najwyraźniej wciąż pojmując ich strukturę, emocje i sens. Potrafi spójnie pokierować zespołem innych wykonawców, w tej jednej czynności najwyraźniej nie ograniczony do krótkiego, półminutowego okna, w którym zamyka się reszta jego świadomej egzystencji. Jednocześnie zapytany o to, czy może zagrać jakiś utwór, odpowiada zwykle, że nigdy go nie grał, choćby w rzeczywistości grał go chwilę wcześniej. 

Wciąż nie rozumiemy, czym dokładnie jest muzyka z punktu widzenia biologii ani na czym polega percepcja i wytwarzanie muzyki od strony kognitywnej. Przykład Wearinga pokazuje jednak, że musi być to zjawisko dość odmienne od rozumienia złożonych struktur językowych, bo choć nie jest on w stanie przeczytać ze zrozumieniem żadnego dłuższego tekstu, nadal potrafi rozumieć i odtwarzać muzykę.

Przy całej niebywałej dewastacji jego pamięci jeszcze jeden obszar pozostał u Wearinga nienaruszony – miłość do żony. Clive nie tylko potrafi rozpoznać Deborah, choć zarazem nie pamięta, by się kiedykolwiek wcześniej spotkali, ale też reaguje na nią niezmiennym oddaniem i adoracją.

Clive wziął ślub z Deborah zaledwie rok przed zachorowaniem.

Clive wziął ślub z Deborah zaledwie rok przed zachorowaniem.

Sacks spekuluje, że znaczącą rolę odgrywa w tym fakt, że Wearing zachorował zaledwie rok po ślubie, gdy jego odczucia do żony były szczególnie intensywne. Odcisnęły się one w innych obszarach pamięci niż te związane z pamięcią epizodyczną i semantyczną, związanych z warunkowaniem emocjonalnym, które najwyraźniej nie zostały tak wyniszczone.

Miłość do żony, razem z muzyką, to jedyne rzeczy, które wciąż przelotnie wiążą Wearinga z egzystencją, która jest dla nas zrozumiała. Jak opisał to Sacks:

Minęło 20 lat, odkąd Clive zachorował, i dla niego nic się nie zmieniło. Można powiedzieć, że wciąż tkwi w 1985 roku, czy raczej, biorąc pod uwagę jego amnezję wsteczną, w 1965. W innym sensie znajduje się nigdzie, zupełnie wypadł poza czas i przestrzeń. Nie posiada żadnej wewnętrznej narracji, nie wiedzie swojego życia jak reszta z nas. A jednak wystarczy spojrzeć na niego przy klawiaturze lub z Deborah, by poczuć, że w takich chwilach znowu jest sobą, cały i żywy.

Jeśli ta notka ci się spodobała, użyj przycisków poniżej do rozesłania jej za pomocą preferowanych serwisów.

Oblicza aborcji

Oblicza aborcji

Światowej sławy dendrolog

Światowej sławy dendrolog