Jednak nie nowy typ

Jednak nie nowy typ

Pamiętacie jak pisałem o nowo odkrytych zwierzętach, które podejrzewano, że przynależą do zupełnie nowego typu?

Dendrogramma, bo tak nazwano tajemnicze stworzenia, została wyłowiona u wybrzeży Australii jeszcze w latach 80 zeszłego stulecia, wraz z innymi próbkami utrwalona w formalinie, i dopiero po latach doczekała się opisu.

Różne okazy nowo odkrytego rodzaju Dendrogamma.

Różne okazy nowo odkrytego rodzaju Dendrogamma.

Stworzenia te wyglądały na tyle nietypowo, a także były na tyle podobne do wymarłej fauny ediakarańskiej, że opisujący je uczeni uznali, że mogą przynależeć do zupełnie nowego typu, niespokrewnionego z innymi żyjącymi dziś organizmami.

W poprzedniej notce pisałem:

Dendrogramma nie przypomina ani parzydełkowców, ani żebropławów, mimo, że tak jak one pozbawiona jest otworu odbytowego (niestrawione resztki wypadają tym samym otworem, którym zostały zjedzone), a także, jak już wspomniałem, zbudowana jest z dwóch warstw komórek. Dendrogramma nie ma ani parzydełek, ani kolloblastów, ani narządów zmysłów charakterystycznych dla tych grup, ani też żadnych ramion czy rzęsek pokrywających ciało.

Wskazówki anatomiczne były jedynymi, jakimi mogli się posługiwać uczeni badający Dendrogramma. Utrwalone w formalinie szczątki nie nadawały się do analiz genetycznych, co uniemożliwiało użycie technik biologii molekularnej do określenia pokrewieństwa między Dendrogramma, a innymi żyjącymi dziś zwierzętami.

Aż do teraz.

Rurkopław

Dzięki odnalezieniu nowych egzemplarzy Dendrogramma, tym razem zabezpieczonych tak, by umożliwić analizy genetyczne, udało się rozszyfrować zagadnienie pokrewieństwa tych zwierząt.

Niestety przyszło nam chyba się rozczarować – Dendrogramma jest parzydełkowcem, a więc należy do tej grupy co meduzy czy koralowce.

Ściśle rzecz biorąc jest rurkopławem – przedstawicielem specyficznej grupa kolonijnych parzydełkowców, które żyją jako wielkie kolonie współtworzone zarówno przez polipy jak i meduzy.

Jednym z lepiej znanych gatunków rurkopławów jest żeglarz portugalski (Physalia physalis), znany też pod nazwami bąbelnica bąbelcowa, żywłoga, aretuza. Angielskie są chyba fajniejsze: Man-of-War, blue bubble, czy floating terror. Kolonia tego zwierzęcia to masa uzbrojonych w parzydełka ramion zwisających z pływającego na powierzchni morza balonu, zwieńczonego żaglem, który łapie wiatr:

Drawing of Portuguese man-of-war (18 x 27 cm.) Repository: Ernst Mayr Library, Museum of Comparative Zoology, Harvard University

Drawing of Portuguese man-of-war (18 x 27 cm.) Repository: Ernst Mayr Library, Museum of Comparative Zoology, Harvard University

 
Marrus orthocanna

Marrus orthocanna

Jeśli chodzi o Dendrogramma, to analiza sekwencji DNA wykazała największe podobieństwo tego zwierzęcia do rurkopławów z grupy Agalmatidae. Jednym z przedstawicieli tej grupy jest Marrus orthocanna, przedstawiony obok. Widać na nim kilka rodzajów osobników połączonych w jedną zintegrowaną kolonię, w tym dzwonowate meduzy odpowiedzialne za lokomocję, rozmieszczone na długiej "łodydze".

Autorzy pracy, w której opisano przynależność systematyczną Dendrogramma sądzą, że znalezione grzybopodobne zwierzęta, które tak nazwano, są w rzeczywistości właśnie oderwanymi fragmentami większej kolonii.

Autorzy tej pracy nie zajmują się jednak kwestią morfologicznego podobieństwa Dendrogramma do pewnych skamieniałych pozostałości fauny ediakarańskiej. Zastanawiam się, czy społeczność naukowa uzna po prostu to podobieństwo za coś przypadkowego i pozornego, czy może pojawią się jakieś nowe teorie na temat przynależności systematycznej wymarłych zwierząt ediakarańskich.

Czas pokaże.

Liczby i obrazki

Liczby i obrazki

Głośne kłamstwa

Głośne kłamstwa