Wiedza i trylobity

Wiedza i trylobity

Kilka dni temu w barcelońskim Museu de Ciències Naturals zobaczyłem te ładne skamieniałości trylobitów:

 
 

Przywiodło mnie to do rozmyślań nad nader interesującym zagadnieniem – rozwojem wiedzy. Ale nim o tym, to najpierw coś o trylobitach. Stanowiły one jedną z najbardziej udanych ewolucyjnie grup zwierząt. Pierwsze z nich pojawiły się ponad pół miliarda lat temu w okresie kambryjskim.

Nazwano je trylobitami, ponieważ ich twarde i dobrze się zachowujące pancerzyki podzielone były wzdłuż dłuższej linii ciała na trzy optycznie wyraźne płaty.

Trylobity mrowiły się w prehistorycznych morzach przez ponad ćwierć miliarda lat. Obfitość skamieniałości pozwoliła nam dość dobrze je poznać (na tyle, na ile można poznać wymarłe zwierzęta). Poszczególne grupy trylobitów ulegały silnej radiacji adaptatywnej, czyli procesowi powstawania nowych gatunków zasiedlających najróżniejsze nisze ekologiczne (aczkolwiek warto odnotować, że wszystkie znane trylobity zamieszkiwały morza i oceany).

Zastanawiacie się co ma to wspólnego z wiedzą naukową? Istnieje pewna koncepcja w dziedzinie epistemologii (to dział filozofii zajmujący się badaniem tego w jaki sposób tworzymy wiedzę o świecie, jaki jest jej status i natura), zwana epistemologią ewolucyjną, która opiera się na założeniu, że nasza wiedza o świecie zmienia się w sposób, który jest podobny do tego jak ewoluują organizmy.

W XX stuleciu najbardziej prominentnym propagatorem tej koncepcji był brytyjski filozof nauki Karl Popper. Popper zaobserwował, że wiedza naukowa, przynajmniej gdy rozpatrywać ją na pewnym poziomie abstrakcji, rozwija się metodą prób i błędów. Badacze wykorzystując istniejące teorie o świecie modyfikują je na różne sposoby, po czym testują te modyfikacje. Większość tych modyfikacji jest błędna: jeśli weźmiesz działającą jako tako teorię i coś w niej zmienisz raczej uzyskasz teorię bezużyteczną, niż lepiej wyjaśniającą znane lub jeszcze nieznane fakty, czy rozwiązującą istniejące problemy poznawcze.

Czasami jednak ta trudna sztuka się udaje. Ktoś tworzy teorię, która albo lepiej wyjaśnia znane fakty, albo rozwiązuje problemy, których stare teorie w ogóle nie potrafiły wyjaśnić. Takie nowe teorie pozwalają też często zaobserwować nowe zjawiska – nowe fakty.

Popper zauważył, że proces ten, rozpatrywany w najogólniejszych zarysach, przypomina to co wiemy o rozwoju życia na ziemi. Darwinowska ewolucja to nieustanne badanie metodą prób i błędów w poszukiwaniu rozwiązań różnych problemów. Jakich problemów? Przeżycia i rozrodu. Sama natura życia powoduje, że składają się nań organizmy, których przodkowie potrafili przeżyć i rozmnożyć się w swoim środowisku.

Na fundamentalnym poziomie owa eksploracja zachodzi drogą mutacji: przypadkowych zmian. Zmiany te są zwykle błędami. W tym sensie, że organizm noszący mutację radzi sobie w środowisko gorzej niż jego rodzice.

Czasami jednak radzi sobie równie dobrze, lub nawet lepiej. W taki sposób – metodą prób i błędów – w ewolucji zachodzi rozwój. Eksplorując nowe rozwiązania, ewolucja potrafi tworzyć organizmy zasiedlające nowe nisze ekologiczne, tak jak ewolucja wiedzy tworzy teorie, które potrafią odkrywać nowe, nieznane wcześniej fakty (to podstawowy powód, dla którego pogląd,że wiedza wynika z obserwacji jest błędny – to teorie naświetlają nam fakty o świcie, nie na odwrót).

Stworzenia które widzicie wokół siebie, z wami włącznie, to niewyobrażalnie mało prawdopodobne wyjątki od reguły wymierania bez potomstwa. Każde z nich jest unikalne pod tym względem, że posiada nieprzerwaną linię przodków, którzy żyli i rozmnożyli się, prowadzącą aż do pierwocin życia, które wyłoniły się z materii nieożywionej miliardy lat temu. Wszyscy jesteśmy liśćmi tego samego Drzewa Życia, które od miliardów lat, raz wyrósłszy na tej planecie, bada ją metodą prób i błędów tworząc coraz to nowe rozwiązania.

Każdy z żyjących organizmów to zakumulowana mądrość o świecie. Zapisana w genach, starannie selekcjonowanych doborem naturalnym przez miliardy lat, odpowiedź na pytanie: jak żyć na Ziemi, by przeżyć i rozmnożyć się?.

Każdy z trylobitów był taką samą zakumulowaną mądrością o świecie. Testowaną setki milionów lat teorią (czy zbiorem teorii), ucieleśnionych w małym, opancerzonym ciałku, które na dnie pradawnych mórz szukało sposobów na przeżycie, jak inne żyjące wokół nich stworzenia.

morze.png

Mimo tego, po setkach milionów lat skutecznego odpowiadania na pytanie jak żyć i się mnożyć, każdy gatunek trylobitów wymarł, nie zostawiając ani jednego potomka. Cała tworzona przez nie gałąź Drzewa Życia uschła. Tyle warta była mądrość testowana przez setki milionów lat i ucieleśniona w ciałach tych stawonogów.

Większość gałęzi na Drzewie Życia jest uschnięta, większość z tych, które dziś żyją, uschnie w przyszłości.

Pomyślcie teraz o tym, jakie to ma implikacje dla mądrości gromadzonej i testowanej przez nasze umysły, wedle tego samego fundamentalnego mechanizmu: metody prób i błędów. Nasze teorie o świecie są tylko mniejszymi gałązkami, które wyrosły na większej gałęzi ziemskiego Drzewa Życia. Lubimy myśleć, że skoro w przeszłości okazywały się żywotne i odnosiły sukcesy, będą tak robić w przyszłości.

Ale równie dobrze mogą skończyć jak gałąź, którą stanowiły nieprzebrane masy trylobitów, przez setki milionów lat odnoszące sukcesy, a dziś będące tylko śladami w skałach, czasami wystawionymi na widok w muzealnej salce.

 

 

Możesz śledzić mnie na Twitterze lub polubić fanpage bloga na Facebooku.

We wpisie wykorzystałem ilustracje pochodzące z:

  1. Annual Report 1963 | United States National Museum
  2. Die Organisation der Trilobiten aus ihren lebenden Verwandten entwickelt | Georg Reimer
  3. Annals of the Carnegie Museum (1910-1911) | Carnegie Museum of Natural History
Najstarsze polskie nagranie?

Najstarsze polskie nagranie?

Edytowanie genów

Edytowanie genów