Uczeni i społeczeństwo

Uczeni i społeczeństwo

Pew Research Center opublikował wyniki badań nad różnicami w opinii na pewne społecznie istotne kwestie naukowe, które występują między ogółem amerykańskiego społeczeństwa (reprezentowanym przez dorosłych respondentów nie będących naukowcami) a społecznością naukową właśnie (reprezentowaną w tym badaniu przez członków AAAS czyli American Association for the Advancement of Science). To bardzo ciekawa lektura.

 
 

Stwierdzono pewne różnice w ocenie jakości nauki (trochę ponad połowa badanych w ogólnej populacji sądzi, że amerykańska nauka jest najlepsza lub lepsza niż średnia dla świata, podczas gdy uważa tak 92% uczonych), ale już ocena roli edukacji wskazywała, że poglądy publiki są dość podobne do poglądów członków AAAS.

Różnice, często znaczące, ujawniły się jednak, gdy przyszło do oceny konkretnych kwestii. W istocie, z trzynasty zbadanych przez Pew Research Center zagadnień, tylko w jednym – ocenie roli inwestycji w stację kosmiczną – zgadzała się opinia uczonych i ogółu społeczeństwa:

 
stacja.jpg
 

W innych przypadkach zaznaczały się spore różnice. Przykładowo zarówno ogół społeczeństwa jak i ogół uczonych zasadniczo zgadzał się, że zachodzi globalne ocieplenie. Ale o ile jego ludzkich przyczyn doszukuje się 87% uczonych, tak samo uważa zaledwie co drugi respondent z próbki ogólnej populacji.

 
Foto: Natalie Lucier, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY 2.0.

Foto: Natalie Lucier, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY 2.0.

 

Istnieje spora przepaść w wyobrażeniu na temat powstania ludzi (powiązana zapewne z rozziewem między stosunkiem uczonych do teorii ewolucji, a wyobrażeniami na jej temat wśród laików). Zaledwie jeden na pięćdziesięciu naukowców nie zgadza się ze twierdzeniem, że ludzie stopniowo wyewoluowali z nieludzkich gatunków. W przypadku ogółu populacji tylko 65% zgadza się z takim ujęciem początków ludzkości.

 
Foto: Didier Descouens, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-SA 3.0.

Foto: Didier Descouens, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-SA 3.0.

 

Ostatnią różnicą, na którą chciałbym zwrócić waszą uwagę, jest ta dotycząca organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO). Nie raz na tym blogu pisałem, że istnieje naukowy konsensus, zgodnie z którym modyfikacje genetyczne organizmów same w sobie nie są niebezpieczne. Jednak bardzo silny neoluddystyczny ruch nieustannie stara się forsować pogląd, zgodnie z którym przekonanie o bezpieczeństwie GMO jest w najlepszym razie wynikiem sfabrykowanych badań prowadzonych przez wielkie korporacje, tudzież zwykłego przekupstwa uczonych.

Cóż, badanie Pew Research Center zdaje się potwierdzać spiskową teorię o wszechwładzy biotechnologicznych korporacji, gdyż to właśnie w kwestii bezpieczeństwa GMO istnieje największa przepaść w ocenach między ogólną populacja a społecznością naukową. Tyle samo uczonych uważa, że bezpiecznie jest jeść GMO, co, że globalne ocieplenie wynika z ludzkiej aktywności. Ale takiego samego zdania nie jest nawet połowa dorosłych przedstawicieli ogólnej populacji.

 
 

Jeśli chodzi o interpretację wskazanych tu różnić – z tym pozostawiam was samych, raz jeszcze zachęcając do przeczytania szczegółowej relacji z badania (dostępna pod linkiem umieszczonym na początku notki).

Mój blog posiada fanpage. Mam też profil na Twitterze.

Pięć lat SDO

Pięć lat SDO

Tchakat Moriori

Tchakat Moriori