Tchakat Moriori

Tchakat Moriori

Książka Davida Mitchella Atlas chmur, jak i powstały na jej podstawie film w reżyserii rodzeństwa Wachowskich i Toma Tykwera, opowiada szereg historii dziejących się w różnych miejscach i okresach historycznych (od niedalekiej przeszłości aż do post-apokaliptycznej przyszłości).

The weak are meat the strong do eat.
— David Mitchell „Cloud Atlas”

Centralnym motywem powieści są ludzkie próby wyzwolenia się z więzów narzuconych przez dziedzictwo ewolucyjnej walki o byt na kły i pazury, w której, jak ujmuje to jeden z bohaterów, słabi są mięsem, które jedzą silni.

Ogólna wymowa książki Mitchella jest dość ponura, finał ziemskich dziejów ludzkości odmalowany jest w niezbyt ciepłych barwach, ale w szczegółach skupia się na opisywaniu rzadkich momentów, gdy niektórzy przedstawiciele tego ślepego, nienasyconego, agresywnego i okrutnego gatunku są w stanie przejrzeć na oczy i dostrzec okrutny bezsens wzajemnego pożerania się.

 
Kadr z filmu Atlas Chmur

Kadr z filmu Atlas Chmur

 

Większość historii opowiadanych przez Mitchella to fikcja. Ale bohater jednej z nich (Dziennika pacyficznego Adama Ewinga) odnotowuje w trakcie swojej podróży na wyspę Chatam, poza własnymi przygodami, historię ludu Moriori zamieszkującego to miejsce. Historia ta jest nie tylko niezwykła – jest też zupełnie prawdziwa.

 

 

Rēkohu

 
Apple Maps

Apple Maps

 

Wyspy Chatham to mały archipelag leżący osiemset kilometrów na wschód od wybrzeży Nowej Zelandii. Nazwę tę nadali mu w 1791 roku europejscy koloniści, którzy przybyli tu na statku HMS Chatham. W języku maorysów wyspy te nazywane są Wharekauri, zaś w języku swych pierwszych mieszkańców noszą nazwę Rekohu, tłumaczoną jako zamglone nieba lub mgliste deszcze.

Na początku XX stulecia sądzono, że Moriori to pozostałości pre-maoryskich ludów, które zamieszkiwały pierwotnie Nową Zelandię, a które zostały z niej wyparte przez maoryskich kolonizatorów, ostając się tylko na Rēkohu. Później odrzucono tę teorię. Zarówno znaleziska archeologiczne, jak i analizy językowe, pozwoliły stwierdzić, że Moriori to tak naprawdę potomkowie nowozelandzkich Maorysów, którzy zasiedlili Rēkohu około pięciuset lat temu.

Podobieństwa językowe są dość wyraźne. Przykładowo zarówno słowo māori w maoryskim, jak i moriori z języka mieszkańców Rēkohu wywodzą się z protopolinezyjskiego słowa *ma(a)qoli. Przed przybyciem europejskich kolonizatorów lud zamieszkujący Rēkohu nie używał osobnej nazwy dla siebie jako grupy (w użyciu funkcjonowały nazwy plemion i imiona). Później odróżniali się od przybyszy mówiąc o sobie per tchakat moriori, czyli dosłownie zwykli ludzie (nawiasem mówiąc takie samo jest znaczenie sformułowania tāngata māori w języku Maorysów z Nowej Zelandii).

 
Przykład sztuki Moriori – rzeźba zrobiona na pniu drzewa. Foto: T Reid, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-SA 3.0.

Przykład sztuki Moriori – rzeźba zrobiona na pniu drzewa. Foto: T Reid, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-SA 3.0.

 

Rēkohu stwarzała zupełnie inne warunki do życia niż Nowa Zelandia i Moriori dostosowali swój tryb życia do jej specyficznych wymagań. Stworzyli własną, odróżniającą się kulturę i zwyczaje. Ich język, choć zachował podobieństwa do języków Maorysów, zdążył przejść istotne zmiany, na tyle duże, że gdy setki lat później ponownie zetknęli się z Maorysami, nie mogli się bezpośrednio porozumieć. Największa zmiana dotyczyła jednak ich stosunków społecznych.

Moriori porzucili przemoc i wojnę jako sposób na rozwiązywanie konfliktów.

 

 

Dziedzictwo Nunuku-whenua

Zgodnie z podaniami Moriori lud ten wywodzi się z mitycznej wyspy Hawaiki (podobnie wierzą nowozelandzcy Maorysi). Wyspa ta funkcjonuje w podaniach wielu ludów Polinezji. Zgodnie z legendami na Rēkohu, ci, którzy przybyli z Hawaiki podzieleni byli na wiele plemion toczących ze sobą krwawe wojny (które obejmowały, poza wszystkim innym, akty kanibalizmu na ciałach pokonanych wrogów).

Nunuku-whenua był jednym z dawnych wodzów, który widząc destrukcyjny wpływ konfliktów między plemionami zamieszkującymi Rēkohu, zaproponował (czy może nakazał) zaprzestania wojen (jednocześnie nakładając klątwę na tych, którzy naruszyliby pokój). Od tamtej pory prawo Nunuku rządziło stosunkami między plemionami zamieszkującymi Rēkohu. Zamiast zabijania się w walkach, sytuacje konfliktowe rozwiązywano odpowiednio zrytualizowanymi pojedynkami. Porzucono także ludożerstwo.

Licząca ponad 2000 członków społeczność Rēkohu stała się być może jedyną taką, w pełni pacyfistyczną, społecznością na świecie. Nie będzie przesadą stwierdzić, że stworzyli oni małą utopię, na tyle, na ile pozwalał im poziom technologicznego zaawansowania.

 
Moriori, żródło: www.moriori.co.nz

Moriori, żródło: www.moriori.co.nz

 

Podstawowym źródłem pokarmu na Rēkohu były fokiMoriori dbali o to, by zabijać stare osobniki oraz by usuwać padlinę z wybrzeża, tak by nie odstraszać fok i nie zagrozić ich populacji.

Troszczyli się także o własną liczebność, jako formę kontroli dzietności wykorzystując selektywną kastrację męskich noworodków. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać mało cywilizowaną i nieprzemocową formą kontroli dzietności, ale warto pamiętać, że przez większość historii naszego gatunku główną metodą regulacji tejże było niemowlęciobójstwo (popularne także w XIX-wiecznej Europie).

Odrzucili także elitarną organizację społeczną, w której dziedziczna władza wodzowska przechodziła z ojca na syna, zastępując ją spłaszczoną strukturą, w której wodzowie byli wybierani ze względu na swoje umiejętności i szczególną przydatność dla społeczności.

 

 

Słabi są mięsem, pożywiają się silni

Gdy na horyzoncie pojawił się statek Chatham, był to zwiastun końca utopii, w której żyli Moriori. Europejscy kolonizatorzy przywieźli ze sobą choroby, które zaczęły dziesiątkować mieszkańców Rēkohu. Polowali oni także bez ograniczeń na foki, niszcząc ich kolonie i pozbawiając Moriori głównego źródła pokarmu.

Europejskie statki przywiozły coś jeszcze – wśród członków swoich załóg mieli Maorysów, którzy powróciwszy na Nową Zelandię, zanieśli informacje o bogatej w dobra wyspie na wschodzie.

 
Współcześni Maorysi. Foto: cristiano corsini, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-NC-SA 2.0.

Współcześni Maorysi. Foto: cristiano corsini, użyte, zmodyfikowane i udostępnione na licencji CC BY-NC-SA 2.0.

 

Zetknięcie się z europejskimi kolonizatorami bardzo zmieniło życie Maorysów z Nowej Zelandii (czy raczej, jak oni ją nazywają, Aotearoa). Jedną z najważniejszych zmian stanowiło wprowadzenie broni palnej (oraz ziemniaka, ale czemu on miał znaczenie, to już odsyłam do linkowanego niżej artykułu na Wikipedii). Wyposażeni w strzelby Maorysi wdali się w trwające kilkadziesiąt lat międzyplemienne walki zwane Wojnami Muszkietowymi.

W efekcie Wojen Muszkietowych niektóre maoryskie plemiona zostały wypędzone ze swoich rodzimych rejonów. Gdy do członków tych plemion dotarła informacja o dających się zamieszkać wyspach na wschód od Aotearoa, rzecz jasna pojawiło się wśród nich pragnienie kolonizacji.

Do dzieła przystąpili członkowie plemion Mutunga i Tama, którzy po wypędzeniu z rodzimych stron żyli w Wellington. Na początek grupa 500 Maorysów uprowadziła europejski statek, którym dopłynęła do Rēkohu. Natychmiast zaczęli zabijać, począwszy od dwunastoletniej dziewczynki, której zwłoki wywieszono na widoku. Miesiąc później przypłyną drugi statek, z kolejnymi czterystoma Maorysami.

Zgodnie ze swoimi zwyczajami Maorysi szli przez podbijane tereny obwieszczając, że biorą je w posiadanie, zaś dotychczasowym mieszkańcom wyjaśniając, że stali się poddanymi najeźdźców. Pewna liczba tychże została od razu zabita, zaś ich zwłoki stały się obiektem rytualnego kanibalizmu. Maorysi zabijali także na pokaz, w tym kobiety i dzieci, które były nadziewane na palach wbitych na plaży, gdzie ofiary konały wiele dni w agonii, dobrze widoczne dla innych.

Moriori, którzy wciąż znacząco górowali liczebnie nad Maorysami, zwołali spotkanie plemion na którym miano ustalić właściwą reakcję. Wciąż objęci byli zakazem walki wydanym przez Nunuku. Niektórzy argumentowali, że prawo to nie dotyczy się sytuacji najazdu z zewnątrz. Ale dwaj wodzowie Tapata i Torea argumentowali, że prawo Nunuku nie jest li tylko pragmatyczną regułą, ale efektem porozumienia z bogami, którego nie wolno porzucić.

Ujmując rzecz w naszych kategoriach, zwyciężył pogląd, że zakaz walk miał charakter fundamentalnej normy etycznej, której nie wolno zarzucić w żadnych okolicznościach. Tak też się stało, za co Moriori zapłacili najwyższą cenę. Maorysi zniewolili wszystkich Moriori, zmusili ich do desakralizacji ich świętych miejsc, zakazali zawierania małżeństw i płodzenia dzieci między sobą (choć niektórzy Moriori zawierali później małżeństwa z Maorysami lub kolonizatorami z Europy).

Ich liczba zaczęła gwałtownie spadać. Ostatni Moriori czystej krwi zmarł w 1933 roku.

 

 

Bierny opór

Historia Moriori, stworzenia przez nich pokojowej cywilizacji oraz jej późniejszego upadku, może nam rzucić światło na zrozumienie pewnych kwestii bliższych naszym czasom i miejscu. Najbardziej znanym przykładem pokojowej reakcji na represję ze strony kolonizatora stanowiła satyāgraha, którą w Indiach promował Mahatma Gandhi, jako formę etycznej walki z brytyjskimi imperialistami, prowadzonej bez uciekania się do przemocy i agresji.

Istnieje oczywiście dyskusja czy i na ile bierny opór faktycznie przyczynił się do uwolnienia spod władzy Brytyjczyków. Tak czy siak, większe kontrowersje wzbudziły uwagi Gandhiego, który sugerował, że bierny opór stanowiłby właściwą reakcję europejskich Żydów na opresję ze strony niemieckich nazistów.

Pomijając fakt, że Żydzi nie byli nawet zdolni stawiać szczególnego oporu najpierw dyskryminacji, potem już przemysłowi śmierci, jałowość podejścia Gandhiego równie mocno odsłania, choć w znacznie mniejszej skali, los Moriori.

Moriori wierni byli wysoce zaawansowanym ideałom etycznym, które dobrze im służyły przez setki lat ich życia na Rēkohu. Ale najeżdżający ich Maorysi nie patrzyli na prawo Nunuku jako osiągnięcie etyczne, czy źródło etycznej siły. Dla nich była to słabość, która z rdzennych mieszkańców Rēkohu uczyniła łatwe do upolowania zwierzęta.

 

 

Jeśli ta notka ci się spodobała, być może zechcesz śledzić blog na Facebooku.

Uczeni i społeczeństwo

Uczeni i społeczeństwo

Od zawsze spadamy

Od zawsze spadamy