GMO to GMO, to GMO, to GMO

GMO to GMO, to GMO, to GMO

Guardian optymistycznie donosi o nowych roślinach GMO, których modyfikacja ma na celu ulepszenie ich własności odżywczych czy szeroko pojętych konsumenckich, a nie tylko przynoszenie korzyści produkującym je firmom i wykorzystującym te produkty farmerom.

Wśród nich znajduje się Plenish, odmiana soi, która nie będzie zawierać tłuszczów transpewne pomidory zabezpieczone przed brązowieniem oraz soja od Monsanto (tak, tego Monsanto), która ma z kolei mieć zwiększoną zawartość pożytecznych kwasów tłuszczowych Omega-3.

Może i te produkty będą użyteczne dla konsumentów, ale oczekiwanie autora Guardiana, że mogłoby to wpłynąć na zmianę negatywnego postrzegania GMO, wydaje się skrajnie naiwnie. Jak to ujął natychmiast jeden z komcionautów pod artykułem:

A GMO is a GMO is a GMO. Whatever the version, the effects will be horrific. Learn the basics and you’ll understand.
This below shows that chemtrails and GMO seeds are much worse than we thought. What they are doing in the name of global warming, which is bogus and a felony Fraud upon the public, is ensuring we starve to death, or die from heavy metals in our organs.
— jacyś pomyleni ekowariaci

Oczywiście sprzeciw wobec GMO jako takiego jest najzwyczajniej w świecie przejawem pewnego jeśli nie analfabetyzmu, to skrajnego niedouczenia, więc w zasadzie zabawnie wygląda taki komć pouczający, by nauczyć się podstaw.

Podstawy są tymczasem takie, że aktywiści anty-GMO, tacy jak notoryczna kłamczucha i pseudouczona Vandana Shiva, są na przykład współwinni temu, że setki milionów ludzi niepotrzebnie traci wzrok, poważnie choruje lub umiera, mimo że istnieje wydajna i tania technologia, która mogłaby im pomóc. Czyli złoty ryż.

Poziom manipulacji, do jakich uciekają się organizacje działające dzięki strachowi przed GMO, można łatwo zilustrować, wskazując na szokującą liczbą przekłamań stronę Greenpeace, która zajmuje się uzasadnieniem tej antyhumanitarnej propagandy.

But behind the hype, GE ‘Golden’ rice is environmentally irresponsible, poses risks to human health, and could compromise food, nutrition and financial security.
— Greenpeace

Czy złoty ryż jest środowiskowo nieodpowiedzialny?

Podstawowy zarzut, jaki Greenpeace wysuwa wobec każdego GMO, to ryzyko dla środowiska. Zarzut ten, sformułowany wobec GMO jako technologii, jest zwyczajnie bezsensowny, a jego nieustanne powtarzanie podkreśla, że propaganda Greenpeace jest antynaukową propaganda strachu, która nie ma nic wspólnego z racjonalną oceną ryzyka.

Transfer genów nie jest niebezpieczny, bo nie ma w nim nic niebezpiecznego, w istocie był podstawą ewolucji biologicznego świata, jaki znamy, i wciąż jest dość częsty. Genomy to nie jakieś stabilne, niezmienne jestestwa, zaś natura nie uznaje tabu wędrówki informacji genetycznej między różnymi genomami.

Zarzut środowiskowego niebezpieczeństwa jednak szczególnie bezsensowny wobec złotego ryżu, który od zwykłego ryżu rożni się tylko produkcją witaminy A. Ma to ogromne znaczenie dla zdrowia spożywających ryż ludzi, a nie ma żadnego znanego i dającego się rozsądnie przewidzieć znaczenia dla środowiskowego wpływu tego ryżu.

Znaczy to, że jeśli Greenpeace walczy z zagrożeniami środowiskowymi wywołanymi złotym ryżem, powinno też walczyć z uprawami zwykłego ryżu, jest on tak samo środowiskowo nieodpowiedzialny.

Czy złoty ryż stanowi zagrożenie dla ludzkiego zdrowia?

Żadne z komercyjnych GMO nie stanowi zagrożenia dla ludzkiego zdrowia, bo żadne z komercyjnych GMO nie zostało w tym celu zaprojektowane.

Złoty ryż został zaprojektowany tak, by produkować więcej witaminy A. Trudno zrozumieć, w jaki sposób miałoby to szkodzić ludziom. Chyba, że uznamy, że marchew też jest niebezpieczna, bo zawiera dużo karotenu...

Greenpeace też nie potrafi tego wyjaśnić. Mówi tylko o nieznanych zagrożeniach. One są naprawdę nieznane – nikt ich nie zna.

Czemu Greenpeace robi wszystko, by nie badać ryzyka związanego z GMO?

Trudno powiedzieć. Moja opinia jest taka, że im więcej testów potwierdzających, że GMO nie stanowi ryzyka dla zdrowia czy środowiska, tym trudniej będzie monetyzować organizacjom takim jak Greenpeace strach przed GMO.

Czyż nie jest paradoksalne, że jedna z organizacji, która najgłośniej przestrzega przez nieprzewidzianymi efektami stosowania GMO, robi jednocześnie wszystko, żeby badań nad wpływem GMO na zdrowie i środowisko było jak najmniej?

Nie inaczej jest ze złotym ryżem. Koncepcja teoretyczna stojąca za tym produktem jest dobrze przemyślana, badania laboratoryjne i wstępne polowe potwierdzają, że to doskonały sposób na pozyskanie pożywienia bogatego w witaminę A i rozwiązania problemu jej niedoboru w wielu krajach rozwijających się.

Złoty ryż czekały testy polowe na Filipinach, w trakcie których miano ostatecznie zweryfikować użyteczność tej odmiany w rzeczywistych warunkach uprawy w jednym z krajów docelowych. Spotkało się to z histeryczną reakcją organizacji anty-GMO, w tym Greenpeace, które tak wzywa do powstrzymania badań:

"Zatrzymajcie badania za wszelką cenę" krzyczy organizacja stroskana o niedostateczną wiedzę o GMO...

Czemu organizacje takie jak Greenpeace bez wahania skazują miliony ludzi na cierpienie?

Nie wiem. Trudno mi jednak uwierzyć, by tak duże organizacje w całości składały się z niedouczonych ignorantów, tak więc ich postawa musi mieć charakter strategiczny. Innymi słowy, niepotrzebna ślepota milionów dzieci mieszkających w krajach rozwijających się to cena, jaką te dzieci muszą zapłacić za dobrostan organizacji, które żyją ze strachu przed jedną z najbardziej zachwycających technologii, jakie kiedykolwiek opracowała ludzkość.

Patrick Moore, jeden ze współzałożycieli Greenpeace, nazwał tą potworną aktywność zbrodnią przeciwko ludzkości.

Możesz śledzić ten blog na Facebooku.

Fotografia tytułowa: IRRI Photos, zmodyfikowana, użyta i udostępniona na licencji CC BY 2.0.

Kleszcze

Kleszcze

Hipotermia

Hipotermia