Najbardziej krwawe stulecie

Najbardziej krwawe stulecie

XX wiek nie ma dobrej sławy, ostatecznie, to wtedy ludzkość wyzyskała techniczne środki by mordować się na bezprecedensową skalę...

Tylko, że nie. Zerknijcie na wykres poniżej. Przedstawia on ofiary 5 najbardziej krwawych (w liczbach bezwzględnych lub względnych) konfliktów/reżimów/ludobójstw. Na osi Y naniesiono liczbę ofiar, na oś X stulecie, w którym rozgrywał się dany hemoklizm. Wysokość środek każdego koła odpowiada bezwzględnej liczbie ofiar. Rozmiar samych kół odpowiada względnej liczbie ofiar proporcjonalnej do liczby mieszkańców Ziemi w danym momemncie.

Schematy slwstr.003.png

Jak nie trudno zauważyć, bezwzględna liczba ofiar różnych konfliktów rośnie z czasem osiągając apogeum w postaci 55 milionów ofiar II Wojny Światowej. Niemniej kilka rzeczy zwraca uwagę, pierwszą jest to, że I Wojna Światowa, jakkolwiek krwawa by nie była (15 milionów ofiar) nie łapie się nawet do top10 najbardziej krwawych konfliktów (w liczbach bezwzględnych). Ale naprawdę ciekawie zacznie się robić, gdy uwzględnimy względne  liczby ofiar, a więc przeskalowane do ogólnej liczby ludzi zamieszkujących Ziemię w momencie danego hemoklizmu. 

  Tabela stworzona przez historyka Matthew White'a zatytułowana „(Possibly) The Twenty (or so) Worst Things People Have Done to Each Other.” za: Steven Pinker. „The Better Angels of Our Nature: Why Violence Has Declined”

 

Tabela stworzona przez historyka Matthew White'a zatytułowana „(Possibly) The Twenty (or so) Worst Things People Have Done to Each Other.” za: Steven Pinker. „The Better Angels of Our Nature: Why Violence Has Declined

Dane, których użyłem do stworzenia tego wykresu zostały skompilowane przez historyka Matthew White'a, w swojej książce, o której już na tym blogu pisałem, reprodukował je Steven Pinker. Tabelkę z książki Pinkera zamieściłem obok. Zawiera ona nie tylko bezwzględną liczbę ofiar danego konfliktu ("Death toll"), ale i liczbę przeskalowaną do wartości odpowiadających połowie XX stulecia.

Czemu? Weźmy upadek Rzymu. Bezwzględna liczba ofiar różnych składających się na ten proces konfliktów szacowana jest  na "zaledwie" 8 milionów, a więc rząd wielkości mniej niż hemoklizmy XX-wieczne. Jednak świat w XX stuleciu zamieszkiwało trochę więcej ludzi niż w IV stuleciu. Zgodnie z danymi podanymi przez Wolfram Alpha, w 1940 roku populacja świata wynosiła 2,2 miliarda ludzi. W 300 roku zaledwie 190 milionów (liczby nie zgadzają się w 100% bo, jak mniemam, White używał pewno innych estymacji populacji świata niż te, które podaje WA). Ubytek światowej populacji z połowy XX stulecia proporcjonalny do ubytku populacji w trakcie upadku Rzymu wynosiłby ponad 100 milionów, a więc byłby dwukrotnie większy niż liczba ofiar II Wojny Światowej.

W ten sposób zbliżamy się do konkluzji: tak, w liczbach bezwzględnych XX wiek był najbardziej krwawym stuleciem. Ale po uwzględnieniu tego jak dane konflikty odcisnęły się w sposób względny na dotkniętych przez nie populacjach, okaże się, że w historii były okresy znacznie gorsze niż jakiekolwiek dwudziestowieczne ludobójstwa. 

Największe z nich (w ujęciu względnym) było straszniejsze, niż horrory sprowadzone przez Hitlera, Stalina i Mao Tse Tunga razem wzięte.

Powstanie An Lushana, wymierzone we władzę dynastii Tang, które miało miejsce w Chinach VIII wieku naszej ery, okupione zostało astronomiczną liczbą ofiar, która nawet w ujęciu bezwzględnym mogłaby śmiało być postawiona obok wielkich genocydów XX wiecznych.  Szacuje się, że 36 milionów ludzi zginęło w wyniku wywołanych nią niepokojów, walk, politycznej niestabilności i gospodarczego kryzysu. Gdyby coś o proporcjonalnych rozmiarach nastąpiło w XX, liczba ofiar sięgnęłaby ponad 400 milionów.

Pół miliarda ofiar. Takie liczby pojawiają się zwykle w kontekście możliwego ataku boterrorystycznego, lub konfliktu nuklearnego. Jednym ze złudzeń naszej zawładniętej wyobrażeniami zindustrializowanego zabijania imaginacji jest przekonanie, że ludzie dopiero niedawno dorobili się technik pozwalających zabijać na dużą skalę. Złudzenie to jest dziwne o tyle, że abstrahując od historycznych hemoklizmów na skalę niespotykaną w XX stuleciu, jedno z większych ludobójstw dwudziestowiecznych zostało niemal w całości przeprowadzone za pomocą noży i maczet.  

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że historyczne oszacowania mogą być mylne. W przypadku rebelii An Lushana pochodzą one z zachowanych spisów ludności. Jak jednak zauważają pewni historycy, zaobserwowany spadek w ludności wynikał nie tylko z faktycznego spadku liczby ludności, ale załamania się samego systemu zbierania danych, do jakiego niewątpliwie doszło w trawionym konfliktem imperium.  Nawet jeśli jednak byśmy podzielili liczbę ofiar przez dwa, powstanie An Lushan byłoby wciąż jedną z największych humanitarnych katastrof, proporcjonalnie większą niż którakolwiek z katastrof XX wiecznych. 

W istocie, po uwzględnieniu proporcjonalności, II Wojna Światowa jest dopiero na 9 miejscu wśród hemoklizmów zarejestrowanych w historycznych źródłach.  XX stulecie może być w powszechnym odbiorze "najbardziej krwawym" wyłącznie z racji historycznej bliskości dla współczesnych komentatorów i ich wrażliwości.


✽ Określenie to wprowadził historyk Matthew White na nazwanie wyjątkowo krwawych konfliktów. Jego źródłosłów zakorzeniony jest w greckich słowach używanych na określenie krwi i powodzi.

Nausicaä of the Valley of the Wind

Honor

Honor